piątek, 19 listopada 2010

Przelotem...

Wczoraj, dosłownie na kilka sekund, wpadły do mnie dwie urocze damy. Przysiadły na chwilę na stole i zaraz odleciały do Julci i Kubusia. Doszły mnie słuchy, że towarzyszą dzieciom na spacerach i w drodze do szkoły, wesoło dyndając przypięte do plecaka.
Tak się spieszyłam robiąc zdjęcie że wyszło nieostro...